Samuel Bogumił Linde
Biografia
Samuel Bogumił Linde urodził się 24 kwietnia 1771 roku w Toruniu i zmarł 8 sierpnia 1847 roku w Warszawie. Zapisał się na kartach historii jako jedna z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych postaci polskiego Oświecenia oraz pierwszej połowy dziewiętnastego wieku. Ten wybitny uczony z powodzeniem łączył pasje slawisty, leksykografa, językoznawcy, tłumacza, bibliografa, pedagoga i bibliotekarza, pozostawiając po sobie imponujący dorobek naukowy. Jego życiowym i najbardziej monumentalnym osiągnięciem stało się opracowanie przełomowego Słownika języka polskiego, wydanego w sześciu tomach w latach 1807 – 1814, który na stałe zabezpieczył jego miejsce w panteonie polskiej kultury. Obok tytanicznej pracy naukowej Linde angażował się głęboko w budowanie i reformowanie struktur polskiej oświaty narodowej, pełniąc między innymi prestiżowe funkcje członka Izby Edukacyjnej Księstwa Warszawskiego w 1818 roku oraz członka Rady Ogólnej Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w 1830 roku.
Przyszły koryfeusz polskiej leksykografii przyszedł na świat w Toruniu jako najmłodszy syn Jana Jacobsena Lindego, imigranta ze Szwecji, który w nowej ojczyźnie odnalazł się jako ceniony majster ślusarski oraz szanowany rajca miejski, oraz Anny Barbary z domu Langenhann. Choć ojciec Samuela wywodził się z tradycji skandynawskiej, rodzina Lindów legitymowała się dawnymi polskimi korzeniami szlacheckimi sięgającymi szesnastego wieku, kiedy to sejm polski 10 stycznia 1559 roku przyznał Mikołajowi de Linde, burgrabiemu i rajcy toruńskiemu, herb Linda w nagrodę za wybitne zasługi dla Rzeczypospolitej. W uznaniu tytanicznego trudu Samuela włożonego w stworzenie narodowego leksykonu, w 1826 roku władze państwowe oficjalnie wzbogaciły ten stary herb rodowy z nobilitacji, dodając do jego tarczy herbowej wizerunek otwartej księgi symbolizującej Słownik Lindego. Edukacyjna ścieżka młodego Samuela wiodła początkowo przez toruńską Szkołę Nowomiejską oraz słynne protestanckie Gimnazjum Akademickie, skąd w 1789 roku wyruszył na dalsze studia teologiczne i filologiczne na Uniwersytecie w Lipsku. Tam jego talent rozkwitł tak szybko, że już po dwóch latach intensywnych starań, w 1791 roku, powierzono mu funkcję lektora języka i literatury polskiej na tej saskiej uczelni. Studia zwieńczył pomyślnym ukończeniem nauki w 1792 roku, uzyskując na Wydziale Filozoficznym tytuł magistra dyplomatycznego po przedstawieniu rozprawy poświęconej filozoficznym i religijnym aspektom przezwyciężania strachu przed śmiercią w ujęciu Platona oraz Nowego Testamentu, co otworzyło mu drzwi do prowadzenia oficjalnych wykładów uniwersyteckich.
Jesienią 1792 roku Linde zbliżył się mocno do polskich kół patriotycznych przebywających na saskiej emigracji politycznej po obaleniu Konstytucji 3 maja, podejmując z nimi bliską współpracę wydawniczą i translatorską. Przekładał na język niemiecki najważniejsze manifesty i dzieła polskiego Oświecenia, w tym głośny Powrót posła oraz satyryczną Biblię targowicką Juliana Ursyna Niemcewicza, a także fundamentalną rozprawę O powstaniu i upadku Konstytucji 3 maja 1791 roku autorstwa Hugona Kołłątaja, Ignacego Potockiego i Franciszka Ksawerego Dmochowskiego. Prace te ukazały się w Lipsku w latach 1792 – 1794, a codzienne kontakty z polską elitą intelektualną i polityczną, choć górującą nad nim pozycją społeczną i towarzyską, ostatecznie ukształtowały jego tożsamość, trwale związały jego losy z polskością oraz otworzyły mu drogi do wielkiej kariery. W czasie insurekcji kościuszkowskiej Linde przebywał bezpośrednio w Warszawie, obracając się w kręgu reformatorów pokroju Potockiego i Kołłątaja, a po tragicznej klęsce powstania przeniósł się do Wiednia, gdzie do 1803 roku znalazł zatrudnienie jako osobisty bibliotekarz hrabiego Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Ten wiedeński okres okazał się kluczowy dla nauki polskiej, gdyż Linde, mając nieskrępowany dostęp do unikalnych i przebogatych zbiorów hrabiego, zgromadził zasadniczy materiał leksykograficzny pod dzieło swojego życia. W międzyczasie, w 1800 roku, powołano go na członka elitarnego Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk, w którego pracach po powrocie do kraju brał niezwykle czynny udział.
W 1803 roku Linde powrócił do Warszawy, aby objąć stanowisko dyrektora nowo tworzonego przez ówczesne władze pruskie Liceum Warszawskiego – wymagającą funkcję menedżerską i pedagogiczną, którą sprawował z wielkim sukcesem i bez przerwy aż do 1831 roku. Równolegle z kierowaniem szkołą z determinacją dążył do realizacji swojego wielkiego marzenia leksykograficznego, publikując w marcu 1804 roku dwujęzyczny, polsko-niemiecki prospekt zapowiadający rychłe wydanie słownika. Przedsięwzięcie to okazało się jednak potężnym wyzwaniem finansowym i logistycznym w targanej konfliktami Europie, jako że cena subskrypcji była niebagatelna i wynosiła od dziesięciu do dwunastu dukatów za egzemplarz w zależności od jakości papieru, by po kilku latach wzrosnąć o kolejne dwa dukaty. Zgromadzenie odpowiedniej liczby prenumeratorów wymagało ogromnego wysiłku, lecz dzięki niespożytej energii autora oraz hojnemu wsparciu ze strony mecenasów i magnaterii, w szczególności księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, sześć monumentalnych tomów Słownika języka polskiego ukazało się w imponującym nakładzie tysiąca dwustu egzemplarzy w latach 1807 – 1815. Choć dzieło zyskało wielki rozgłos, Linde osobiście doglądał jego dystrybucji i wyprzedawał nakład aż do końca swoich dni; znamienny pozostaje fakt, że w 1817 roku sam car Aleksander Pierwszy odkupił od uczonego 98 egzemplarzy z przeznaczeniem dla szkół na Litwie i Ukrainie, które już wcześniej zaczęły wdrażać leksykon dzięki poparciu rektora Uniwersytetu Wileńskiego, Jana Śniadeckiego. W późniejszych dekadach, już po śmierci autora, drugie, uzupełnione wydanie słownika ujrzało światło dzienne w latach 1854 – 1861 we Lwowie staraniem Augusta Bielowskiego i nakładem Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich, stając się fundamentem pod kolejne dwudziestowieczne przedruki. W obiektywnej ocenie historyków literatury, w tym profesora Jerzego Michalskiego, słownik ten, będący rezultatem imponującej pracowitości i metodyczności autora, stanowił bardzo poważne i trwałe osiągnięcie naukowe. Objął on ogromny materiał źródłowy, w przytłaczającej mierze zaczerpnięty z druków od szesnastego do osiemnastego stulecia. Choć nowożytna krytyka wytykała dziełu pewne mankamenty, takie jak mało precyzyjne opisy bibliograficzne, korzystanie z późniejszych, zniekształconych wydań dzieł dawnych pisarzy czy też nie zawsze wierne przytaczanie cytatów, to właśnie owe tysiące cytatów z podaniem kontekstu i źródła stanowiły o niebywałej, nowatorskiej wartości semantycznej i historycznej tego przedsięwzięcia.
Równolegle z pracami słownikowymi Linde urósł do rangi jednej z najważniejszych osobistości polskiego życia oświatowego, angażując się głęboko w prace Izby Edukacyjnej od 1807, Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego do 1833 roku oraz przewodnicząc z sukcesami Towarzystwu do Ksiąg Elementarnych w latach 1810 – 1823. W 1812 roku zadeklarował swoje poparcie dla Konfederacji Generalnej Królestwa Polskiego, a w kolejnych latach dzielił czas między wykłady na nowo powstałym Królewskim Uniwersytecie Warszawskim a kierowanie wyodrębnioną z niego Biblioteką Publiczną, której dyrektorem został w 1818 roku. Jako sprawny zarządca biblioteczny Linde doprowadził do bezprecedensowego powiększenia zbiorów, skupiając się zwłaszcza na unikalnych starodrukach i zabezpieczając w 1819 roku blisko pięćdziesiąt tysięcy woluminów pochodzących z likwidowanych wówczas instytucji kościelnych i klasztornych. Dzięki tym działaniom warszawska książnica w 1831 roku mogła poszczycić się zbiorem przekraczającym sto trzydzieści trzy tysiące woluminów, co czyniło ją bezapelacyjnie największą biblioteką na wszystkich ziemiach polskich. Wpływy i aktywność społeczna uczonego wykraczały daleko poza sferę stricte akademicką, czego dowodem było piastowanie funkcji prezesa Warszawskiego Zboru Ewangelicko-Augsburskiego w latach 1813 – 1819 oraz Jeneralnego Konsystorza tegoż wyznania w latach 1828 – 1837, a także sprawowanie mandatu poselskiego na sejmach w 1818 i 1820 roku. Pomimo nawału obowiązków urzędowych Linde nie porzucił pióra, publikując po 1815 roku pionierskie rozprawy o literaturze słowiańsko-rosyjskiej, języku dawnych Prusaków oraz analizy dawnego Statutu Litewskiego, a także wydając tłumaczenia dzieł historycznych, w tym monografii historyczno-krytycznej Józefa Maksymiliana Ossolińskiego o Wincentym Kadłubku oraz Rysu historycznego literatury rosyjskiej Mikołaja Griecza. Pod koniec życia, na zasłużonej emeryturze, pracował nad obszernym słownikiem porównawczym języków słowiańskich oraz słownikiem rosyjsko-polskim, który choć pozostał niedokończony i wzbudzał krytyczne głosy rosyjskich akademików, przez długi czas absorbował uwagę tamtejszych władz państwowych.
Życie prywatne Samuela Bogumiła Lindego upływało w cieniu zarówno wielkich zaszczytów, jak i bolesnych tragedii rodzinnych. Uczony był dwukrotnie żonaty – najpierw z Ludwiką Bürger, córką warszawskiego kupca, a po jej przedwczesnym odejściu z Ludwiką Aleksandrą Nussbaum, dystyngowaną Szwajcarką blisko zaprzyjaźnioną z rodziną Fryderyka Chopina. Z dwanaściorga dzieci, które przyszły na świat z tych związków, aż ośmioro zmarło w mrokach wczesnego dzieciństwa, a wieku dojrzałego dożyły jedynie cztery córki. Najstarsza z nich, Ludwika Dominika Eleonora, poślubiła warszawskiego budowniczego Józefa Góreckiego i zapisała się w historii jako fundatorka stypendium naukowego imienia swojego ojca. Druga, Anna Zofia Leona, została żoną radomskiego aptekarza Ksawerego Brandta, natomiast trzecia, Ludwika Emilia Izabela, związała się ze znanym pastorem, księdzem Leopoldem Otto. Najmłodsza, Aleksandra Józefa Tekla, została żoną muzyka Mateusza Maurycego Karasowskiego, autora pierwszej monografii o Chopinie. Wybitne zasługi Lindego dla kultury narodowej spotkały się z powszechnym uznaniem, czego wyrazem było przyznanie mu dziedzicznego szlachectwa, Orderu Świętego Stanisława drugiej i trzeciej klasy, carskiego Orderu Świętego Włodzimierza trzeciej klasy oraz prestiżowych złotych medali zasługi ufundowanych przez wdzięczne społeczeństwo w 1816 roku oraz przez władze Królestwa Polskiego z okazji jego wspaniałego jubileuszu w 1842 roku. Zwieńczeniem tych honorów było nadanie mu w 1844 roku tytułu Honorowego Obywatela jego rodzinnego miasta Torunia. Wielki uczony spoczął na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie, pozostawiając po sobie nie tylko monumentalny słownik, ale również gigantyczną spuściznę epistolarną w postaci bogatej korespondencji wymienianej z najjaśniejszymi umysłami epoki, takimi jak Jan Śniadecki, Hugo Kołłątaj, Tadeusz Czacki, Joachim Lelewel czy zagraniczni slawiści Josef Dobrovský i Jernej Kopitar. Bogate rękopisy bibliograficzne i porównawcze Lindego, w tym wielotomowa i bezcenna Bibliotheca Polona, do dziś spoczywają w bezpiecznych murach wrocławskiego Ossolineum, a pamięć o tym tytanie pracy pozostaje żywa w przestrzeni publicznej wielu polskich miast, w których jego imieniem nazywano ulice, a w rodzinnym Toruniu także trzecie Liceum Ogólnokształcące, przypominając kolejnym pokoleniom o człowieku, który dał Polakom nowoczesne narzędzie do poznania własnej mowy.